niedziela, 7 listopada 2010

zaskakująco-niespodziewane.

`is this love.


uleciała, uciekła szybko, jakby się gdzieś spieszyła..niedziela. optymistyczna i łaskawa dziś dla mnie, zupełnie jak nigdy. ciekawe doznania, cenne, niechciane, wyczekiwane, zaskakujące i zaskakująco-niespodziewane, a także niedokończone rozmowy.


sny znowu namieszały tak, że lepiej pozostawić to ciszy, która może uniesie je gdzieś daleko, ku górze, komuś.. nigdy nie spodziewałam się, że tak bardzo będę odczuwała łączność z kimś, kogo nie znam osobiście, ale mam wrażenie, że wiem wszystko o niej, a nawet więcej niż ona sama o sobie. mieszane uczucia nieumiejętnie składam w kostkę i chowam do szuflady wraz z resztą pewnych 'kwestii' - nie chowam głęboko, aby zmierzyć się z nimi jutro. dziś nie psujmy niedzieli. jeszcze jest dla nas łaskawa.


dobra lektura, unoszący się w górze aromat kawy i tabliczka gorzkiej czekolady nie zawiodły mnie i dziś. do tego ukochana strona, a mianowicie `miasto muzyki - dziś rmf_love dopełniły uroku. tydzień udanie rozpoczęty, a to podstawa, żeby mieć dobre wejście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz