Tak się zastanawiam, jak to wszystko się poukłada...
Czy za tydzień, dwa, trzy . . .nadal będę parzyć sobie kawę, a zza okna słońce będzie świeciło tak intensywnie jak dziś?
Czy smak porannej kawy się nie zmieni.
Jeżeli minie kolejny i następny tydzień. . . nadal będę spoglądała z taką samą częstotliwością w Twoją stronę? Może będę się zastanawiać, czy kiedykolwiek będę wstanie kogoś oczarować - albo, czy ktoś będzie w stanie zrobić to w stosunku do mnie.
W momencie, kiedy zdejmę kolejną kartkę z kalendarza . . . nadal będę pamiętać to wszystko, co dzieję się teraz w mojej głowie? Czy do tego czasu zdążę ocalić marzenia.
Jak to będzie, kiedy za rok, o tej samej porze usiądę w fotelu?
Czy będę w stanie odtworzyć w swej pamięci Twoje imię, oczy, emocje, pasje, dłonie, ROZMOWĘ, głos . . .
CO Z TĄ MĄDROŚCIĄ?
Dziś przekonuję się jak cienka granica istnieję między MĄDROŚCIĄ a GŁUPOTĄ.
Bardzo łatwo jest dać się oszukać, kogoś oskarżyć . . . i naglę z osoby mądrej stajesz się jedynie fałszywą.
W obliczu weekendowych doświadczeń nie powinno mieć to dla mnie większego znaczenia - a jednak.
Ciężko jest się przyznać przed samym sobą, że zmieniłoby się dla Ciebie cały świat, osobowość, charakter (można wymieniać bez końca), a na serca dnie pozostawać tym samym, gruboskórnym, chciwym i pysznym człowieczkiem - w dodatku, kiedy masz świadomość, że od czasu do czasu to wszystko z Ciebie wychodzi.
Dochodzę do wniosku: to nie MĄDROŚĆ - to KREACJA!!!
mogę sobie grać i wciąż nie znać odpowiedz na wiele pytań, oszukując w tym wszystkim siebie.
Czy czas na nowego BLOGA???
Rzeczywistość INIEWIEMNIC w obliczu wyżej wymienionych przemyśleń, pokazuję mi, że nie można wciąż NICZEGO nie wiedzieć.
Jedno wiem na pewno:
Jeżeli COŚ się zmieni, to nie dla Ciebie, ale DZIĘKI TOBIE!
. . . i wtedy każde z nas będzie w końcu wolne.
P.S. W związku z powyższym zaczynam bój i wkraczam w poszukiwanie:
- bożej woli
- MĄDROŚCI
- siebie
- marzeń
- drogi do tego, co już wiem
-
-
-
P.S. 1. Weekend w Krakowie był NIESAMOWITY - to doświadczenie minionych dni skłoniły mnie do wyżej opisanej refleksji.
Chcę ( a nie muszę) wykorzystać magię tego miasta i wszystkiego tego, co wydarzyło się 28.09.2013 r.
Czy tu wrócę???
?
INIEWIEMNIC . . .
... tymczasem idę się oddać temu, co dziś wiem na pewno!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz