niedziela, 30 października 2011

to nie mama ani tata, lecz szampańska marynata. . .

tak. po cudownym dniu. poprawka - weekendzie! poznałam najbardziej nonszalancką rodzinę pod słońcem z perwersyjnym kotem, którego pragnę adoptować. Z tego miejsca - kocham mamę, tatę pozdrawiam. ( z uśmiechem)

po napisaniu ważnego dokumentu- przeżyłam i mam się dobrze. z resztą zmierzę się w odpowiednim czasie.

. . . mnie zrobiła pępkiem świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz