sobota, 7 sierpnia 2010

jestem no sobą.

dzisiaj było dużo mądrze : usłyszane, przeczytanie, znowu usłyszane i trochę mówione. można powiedzieć, że przez chwilę poczułam trochę namiastki dawnego życia - mowa o siedzeniu do 3 nad ranem. pierwszy raz od dwa miesięcy mogłam sobie na to pozwolić. jestem jaka... no sobą.


ale nie czytałam książki. w ogóle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz