Dziękuję ci, żeś mi tyle dało, życie,
Że oczy codziennie otwieram o świcie
I mogę rozpoznać, co czarne, co białe,
I sięgam też nimi pod nieba powałę,
I ukochanego wypatruję skrycie.
Dziękuję ci, życie, żeś mi dało tyle:
Mych pierwszych czytanek odległe dziś chwile
I słowa, którymi opisać mi łatwo
Najbliższych mi ludzi, i jeszcze to światło,
Co świeci dla tego, z kim jest mi najmilej.
Dziękuję ci, życie, żeś mi tyle dało,
Odgłosów i dźwięków filharmonię całą:
Od świtu do zmierzchu kanarków i świerszczy,
Silników i fabryk, i wiatru, i deszczu,
I głosu miłego barwę doskonałą.
Dziękuję ci, żeś mi dało tyle, życie,
Tę pierś, w której czuję serca mocne bicie,
Gdy patrzę na dzieła umysłu ludzkiego,
Gdy patrzę na dobro, od zła tak daleko,
Gdy patrzę na moje w oczach twych odbicie.
Dziękuję ci, życie, żeś mi tyle dało,
Wędrówką bez końca umęczone ciało –
Szłam przecież piechotą przez miasta, kałuże,
Pustynie i plaże, równiny i wzgórza,
Aż doszłam do ciebie i jeszcze mi mało.
Dziękuję ci, życie, żeś mi dało tyle,
Radosne momenty i smutne też chwile,
W ten sposób odróżniam nieszczęście i szczęście,
Materie dwie, z których utkałam swe wiersze,
Rozpoznacie w których i swe własne wiersze,
Dzięki temu, życie, żeś mi dało tyle.
Dziękuję Ci ŻYCIE - za życie. 17.08.2009 - 17.08. 2010
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz