jakie piękne są wspomnienia. znajdujesz w nich ludzi ci bliskich, niesamowite sytuacje, zapach tamtych chwil coś tam jeszcze. i choć by się chciało wrócić do szkolnych ławek, życie toczy się dalej. przychodzi z nowymi niespodziankami, z nową gamą kolorów, dźwięków, zapachów, doznań, co i tak paradoksalnie za chwilę stanie się historią, a zarazem przeistoczy się we wspomnienia. już momencik, znów będziesz straszy, o jeden dzień, o jeden rok. wieczorne podsumowania z w. G.! uświadomiło mi wielkość wspomnień, siłę przyjaźni i magię egzaminów na studia. to ostatnie z dużą dozą uśmiechu, ale mało kto wie, że pedagogika specjalna to także umiejętność śpiewania piosenek. i także dowód, że pewne kierunki są rozwinięciem naszych pasji [w tym przypadku artyzmu G.]
podobno stanie w miejscu jest mało ambitne. ruszenie się z miejsca, z kolei wymaga odwagi. w moim przypadku nadal jest to kwestia pokoju serca. czy rok coś zmienia? to tylko życie. kolejna nieprzespana noc.
`I did not miss you much
I did not suffer
What did not kill me
Just made me tougher
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz