niedziela, 20 stycznia 2013

Dzisiejsza noc spedze w Paryzu!


... z Coldplay i światełkami!!!!

Moje plany i projekcje idą w otchłań. Normalnie muszę przyznać, że jestem bardzo leniwa i bardzo szczęśliwa. Można by powiedzieć: szczęśliwe lenistwo - jak na razie bez większych konsekwencji. Nie zastanawiam się, kiedy one przyjdą - być może nie przyjdą wcale. Znów chce coś zmienić, coś postanowić. Z pewnością muszę się wysypiać i niczego nie zaniedbywać. Jak na razie jest ciężko - ale dlaczego o wszystko znów muszę troszczyć się ja. . .?

Technologie informacyjne, to wcale nie tak nudny przedmiot. Od dzisiaj kocham informatyków! Tych mądrych, inteligentnych, błyskotliwych, charyzmatycznych, z wadą wzorku, astygmatyzmem i problemami z krtanią. Dziś o sobie dowiedziałam się więcej, niż przez cały okres studiów. Wynudziłam się, lecz tylko trochę... Szybko minęło, bo było magicznie.

Nie wiem dlaczego jeszcze zerkam w Twoją stronę. Jest to silniejsze ode mnie i pewnie jeszcze długo będzie. Wracając wczoraj do domu pomyślałam: znowu brak dojrzałości iw tym własnie sęk...
Byle by samemu dojrzeć. Oby.

Wszyscy się zaręczają.
Ja też to zrobiłam!
To co, że na niby i bez pierścionka.
Z żółtym tulipanem
I jestem szczęśliwa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz