sobota, 14 stycznia 2012

I can steal back mine.. . . .




I can’t steal his heart, I can steal back mine

I can steal back mine

I can steal back mine.

I can’t steal his heart, but I can steal back mine.

Steal back mine.

stoi przede mną wielka drabina, ciężka ogromna,
do samego nieba.
wchodzę pomału i bardzo się męczę, bo szczeble są duże a ja w swej naturze, drobna i krucha i cała w strachu, ja ciągle młoda lecz już nie ta sama. wchodzę na Patio i cała ze srtachu drżę, bo los mój jest tak bardzo niepewny. oczy tak wielu skierowanych na mnie. zaciskam oczy, jeszcze mocniej wargi. chwilę się waham, lecz już po chwili, rozkładam swe usta, by dać drogę słowu... prosto z mego serca.. i w tej oto chwili kruchość upada i staję się mocna i czuję się mocna, wrażliwa...
i już do końca ten pokój trwał w sercu,

a potem wąż podstępny straszliwy zadał cios, na chwile zabolało, ale resztki mocy za skrzepiły ranę.


tak wiem, robię dużo błędów, ale na reszcie dociera do mnie, że nie jestem nieśmiertelna. że jestem człowiekiem nie bogiem, i normalne jest to, że upadam, upadam, i pokornieje. przynajmniej bym chciała.

jeśli tak wygląda pokój - pokój serca, to ja chcę więcej!

PRZYJACIELE, PRZYJDŹCIE!!!! PRZYJDŹCIE NAJDROŻSI I UPAJAJCIE SIĘ!!!!

P.S. dobry kawałek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz