sobota, 22 stycznia 2011

już dzisiaj zacznij od swojego ogródka.

powiem krótko - fakty minionego tygodnia postawiły mnie na tyle do pionu, że zaryzykowałam i podjęłam kilka ważnych decyzji.. czuję jakby On sam uzdolnił mnie do tego, ze swojej wielkiej miłości do mnie, bo byłam poniżej dna.

postanowiłam nie czekać na S. i jego rozmowę.. będę już gotowa.

nie mam zielonego pojęcia, co przyniesie jutro.. czy mam dość odwagi by.. ale zupełnie się tym nie martwię, bo jeśli będzie potrzeba to On mnie do wszystkiego uzdolni. bo człowiek wierzący, to człowiek autentyczny.. i powraca moje motto życiowe: ` dopóki walczę, jestem zwycięzcą.. i nie poddam się, aż jagnięta nie staną się lwami!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz