sobota, 16 lipca 2011

sobota.

upragniona sobota. cisza spokój i kilka planów w kieszeni. roleta uderza o szyby nowego pokoju a wiatr wdziera się szczelinami. jest ciepło, a to dopiero początek.

czuje się dobrze - jak mało kiedy w ost. czasie. zapisuję dziś kartkę i robię kilka małych postanowień. po zakańczam kilka relacji i zacznę pracować nad zupełnie innymi. postanawiam się cieszyć latem i każdym dniem - choć nie każdy jest sobotą. ułożę hierarchię i będę konsekwentna. złapie chmurkę, włożę do poszewki - niech stanie się mą poduszką. pięknie to wygląda? a jednak.

iniewiemnic ? pewnie tak (z uśmiechem)

p.s muzyka - czujesz moc?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz