sobota, 7 września 2013

dłuzej złudzen nie ocale.



Kładłam się właśnie spać, kiedy usłyszałam w radiu... Marysie i powyższy kawałek. Znałam go, ale nie doceniałam. Z pewnością.

Możemy siedzieć w prze- artystycznym pokoju. Ty dosiadasz się na sofę przypaloną z lekka żelazkiem, gdy ja kartkuje katalog z obrazami mistrzów. Dotykać się ramionami - mimowolnie. Czuć rozgrzane ciała - czemu rozgrzane? Nie wiadomo.
 Lecz kiedy nie ma miłości... dłużej złudzeń nie ocalę. Więc co dalej?

Dalej będziemy żyć (przecież) tylko jakby obok. Przyjaźń może kiedyś, jak dorośnie(sz/my).

p.s. demo - fantastyczne, tzn. podkłady. Czekam na płytę luxów - powiało tajemnicą :)
***

Zdecydowałam się na poważny krok w swoim życiu - na taki, który spychałam przez 3 lata będąc w Posen.
Jestem gotowa, a może nie tyle gotowa, co otwarta.
Trochę się boję...
że nie się nie uda,
lub, że nie odpiszą...
odpiszą! na pewno odpiszą.

także czekam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz