środa, 5 grudnia 2012

Niech sie wypali.



Pozwoliłam mu upaść, mojemu sercu 
Moje dłonie - one były silne ale moje kolana o wiele za słabe


Ale jest takie oblicze ciebie jakiego nigdy nie znałam, 
Wszystko co mi powiedziałeś nigdy nie było szczere, nigdy prawdziwe
A wszystkie te gierki w które ze mną pogrywałeś, zawsze zwyciężałeś, zawsze wygrywałeś

Ale wznieciłam ogień w deszczu
Obserwowałam jak leje kiedy dotknęłam twojej twarzy
Cóż, płonął gdy tak płaczę
Bo słyszałam jak ten ogień wykrzykuje twoje imię, twoje imię



Czasami budzę się tuż przy drzwiach
Wygląda na to że to serce które schwytałeś wciąż czeka na ciebie
Mimo tego że kiedy między nami już skończone
Nie mogę się powstrzymać od wypatrywania ciebie/ od oczekiwania na ciebie


Podpaliłam deszcz
I pchnęłam nas w te płomienie
Cóż, poczułam że coś umiera
Bo wiedziałam że to był ostatni raz, ostatni raz
Och, nie
Niech więc płonie

Niech parzy

Niech się wypali...

Mniej więcej tak chciałam wyrazić wszystko, co ostatnio się wydarzyło, a że trudno było to ująć w słowa..  Dziś jeszcze bardziej wsłuchałam się w tekst tej piosenki - jedynej piosenki Adel, którą lubię.

W oczekiwaniu na Mikołaja 2012 przeglądam stos karteczek pod moim stolikiem - co zrobić, a czego nie. Większość z nich to stos nic nieznaczących spraw, chociaż w momencie pisania wcale tak nie uważałam. Mniejsza o to - ważne, że udało mi się posprząać w pokoju. Właśnie uświadomiłam sobie, że potrzebna mi będzie komódka (o czym już wcześniej pisałam), ale na list do Św. Mikołaja jest już lekko za późno. Właściwie - kto wie, może nie jest. Zatem Św. Mikołaju: różnie w tym roku ze mną było. Nie śmiem twierdzić, że byłam słodka, zgrabna, powabna i pokorna - nie o to chodzi. Ty jesteś takim wyjątkowym Świętym od obdarowywania innych, dlatego proszę Cię o 79,99 pln na moją wymarzoną komodę, która ułatwi mi życie w posen (i w moim pokoju, przede wszystkim). Wierzę, że wysłuchasz mojej prośby i zadziałasz przez jakąś cudowną osobę. Ściskam oraz czekam na całuski dziś w nocy - Twoja E.

Poza tym zbliża mi się pierwsze koło... i ostatnie w tym roku.
Pozdrawiam
E.

P.s. Praco licencjacka - napisz się !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz