piątek, 13 kwietnia 2012
kara niny. . .
Dziś w nocy zaśniemy
We własnych domach
Gdzie śpimy osobno
Nie śnimy o sobie
Im starsi jesteśmy
Tym wyższe są ściany
W których śpimy
Tym trudniej je ruszyć
Tym trudniej je zburzyć
Przez dziurkę od klucza
Demony miłości nie mają szans
W tej zabudowie odpornej na kłamstwa
I niedomówienia i inne zabiegi
Konieczne do zmian....
Przestaję więc myśleć
I oddychać .. . .
na początku sentymentalnie - Gabriele "Gabę" odkryłam na falach radiowej trójki w klasie maturalnej - pamiętam pisałam notatki z Granicy... był to jej debiutancki koncert, a ja miałam wrażenie, że nikt jej wcześniej nie słyszał. . . a potem już się tylko "nią" dzieliłam... muzyka na poziomie, zmysłowe teksty. b. miło się wraca.
Święta były cudowne.
powrót do rzeczywistości nie taki, jak sobie zaplanowałam... ale widzę - dosłownie na każdym kroku, jak bardzo się o mnie troszczysz. . .
mam ochotę być teraz twarda - nie jak skała, ale jak pewne osoby, które mnie ostatnio inspirują. . swoją osobowością- bo, że sztuką, to wiem od dawna.
mam ochotę wypowiedzieć to co myślę. . . na głos. że nie dam sobą pomiatać, że nie dam się wykorzystać, że nie ponoszę odpowiedzialności za czyjeś błędy i wiele innych. brzmi to może jak tupet, ale duszę to w sobie i uważam, że czas stanąć w prawdzie, choć na razie zero we mnie pokory, a więcej gniewu- co może nie jest dobre - z pewnością nie jest.
fałszywym przyjaciołom serdecznie dziękuje. na szczęście jest was garstka - minimalna. szczerze, życzę powodzenia - oby nikt was tak nie potraktował. na wszystkie zażalenia odpiszę, odpowiem - na głos.
jutro uczelnia - nareszcie :)
dobranoc poznaniu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz